Tarapaty finansowe nowego producenta PV: wsparcie unijne w grze?

Tarapaty finansowe nowego producenta PV: wsparcie unijne w grze?
Autor Olga Kowalczyk
Olga Kowalczyk14.12.2023 | 6 min.

Kłopoty finansowe producenta paneli fotowoltaicznych Energetica Industries pokazują, że europejski przemysł OZE boryka się z poważnymi wyzwaniami. Firma po raz drugi ogłosiła upadłość, tym razem tłumacząc problemy przerwanymi łańcuchami dostaw z Chin i rosnącymi kosztami energii. Podobne kłopoty finansowe ma norweski REC, który postanowił zamknąć fabryki polikrzemu. Te sytuacje rzucają światło na trudności sektora OZE w Europie i prowokują pytania o skuteczność wsparcia ze strony UE, która deklaruje chęć odbudowy lokalnego przemysłu, ale nie potrafi zrównoważyć konkurencji chińskiej. Bez pomocy unijnej kolejne firmy PV mogą podzielić los Energetiki i REC.

Energetica w tarapatach

Austriacki producent paneli fotowoltaicznych Energetica Industries po raz drugi znalazł się w poważnych tarapatach finansowych. Firma złożyła wniosek o upadłość, tłumacząc się problemami wywołanymi pandemią COVID-19. Przerwanie łańcuchów dostaw z Chin i wzrost kosztów energii dodatkowo pogorszyły i tak już złą sytuację finansową.

Z informacji podanych przez wierzycieli Energetiki wynika, że producent fotowoltaiki nie jest w stanie regulować swoich bieżących zobowiązań. Postępowaniem upadłościowym objętych zostało aż 120 wierzycieli i 94 pracowników. Zadłużenie sięga 19 mln euro.

Pomimo kłopotów inwestorzy wykazują zainteresowanie przejęciem firmy, która posiada nowoczesny zakład produkcyjny i dobre produkty. Jednak bez zewnętrznego wsparcia finansowego Energetica może nie przetrwać najbliższych miesięcy.

Przyczyny upadku Energetiki

Energetica tłumaczy problemy finansowe przede wszystkim zakłóceniami w funkcjonowaniu firmy wywołanymi pandemią COVID-19. Kryzys zdrowotny sparaliżował wiele gałęzi gospodarki, a producenci paneli PV również odczuli jego negatywny wpływ.

Co więcej, odcięcie dostępu do tanich komponentów z Chin, z których Energetica korzystała do produkcji paneli słonecznych, okazało się bardzo dotkliwe. Firma nie była w stanie szybko znaleźć alternatywnych, konkurencyjnych cenowo dostawców.

Kłopoty REC z produkcją

Energetica Industries to nie jedyny europejski producent fotowoltaiki z problemami. Podobny los spotkał norweski koncern REC, który postanowił zamknąć dwie fabryki polikrzemu wykorzystywanego do wytwarzania ogniw i paneli PV.

Decyzję tę wywołał gwałtowny wzrost kosztów energii, który sprawił, że produkcja w Norwegii stała się po prostu nieopłacalna. Dla porównania, koszty energii w chinach są nawet 10-krotnie niższe, co daje przewagę konkurencyjnym fabrykom.

REC odnotowywało straty sięgające 335 mln NOK, a zamknięcie zakładów oznacza utratę pracy przez 250 osób. To pokazuje, jak poważny jest kryzys, z którym mierzy się europejski sektor OZE.

Czytaj więcej: Rower w pociągu PKP - Jak zabrać rower do pociągu?

Wpływ na europejską PV

Opisane powyżej sytuacje Energetiki i REC dobitnie pokazują, z jakimi wyzwaniami boryka się obecnie europejska branża fotowoltaiczna. Rosnące koszty energii, zakłócone łańcuchy dostaw i silna konkurencja ze strony Chin negatywnie wpływają na kondycję lokalnych firm PV.

Kolejni europejscy producenci paneli słonecznych ogłaszają problemy finansowe i redukcję mocy produkcyjnych. Bez zdecydowanych działań ze strony UE, cały sektor OZE w Europie może popaść w kryzys.

Co więcej, prognozowane na najbliższe miesiące spowolnienie gospodarcze i zmniejszone tempo transformacji energetycznej dodatkowo pogorszą i tak już trudną sytuację firm takich jak Energetica czy REC.

Czy UE pomoże firmom?

Tarapaty finansowe nowego producenta PV: wsparcie unijne w grze?

Pomimo wielokrotnych zapowiedzi wsparcia dla rodzimego przemysłu OZE, UE nie zapewniła skutecznej pomocy dla producentów paneli fotowoltaicznych. W efekcie firmy takie jak Energetica czy REC znalazły się w dramatycznej sytuacji finansowej, a ich upadek może uruchomić efekt domina dla całego sektora.

Deklaracje UE Rzeczywistość
- odbudowa lokalnego przemysłu OZE
- wsparcie istniejących i nowych firm
- brak skutecznej pomocy
- kryzys kolejnych producentów

Niestety ambitne plany transformacji energetycznej przyjęte przez Unię wymagają znacznie większych mocy produkcyjnych, niż obecnie zapewnia lokalny przemysł OZE. Co więcej, z uwagi na niższe koszty, import tańszych podzespołów PV z Chin wydaje się koniecznością.

Konkurencja chińska zagraża

Porównanie kosztów produkcji w Europie i Chinach nie pozostawia złudzeń - azjatyccy producenci PV mają ogromną przewagę konkurencyjną.

  • Koszty energii w Chinach nawet 10 razy niższe niż w Europie
  • Chińskie podzespoły OZE tańsze nawet o połowę

Bez zdecydowanej interwencji UE, europejscy producenci paneli słonecznych nie będą w stanie konkurować z Chinami. Tym bardziej, że ograniczenie importu azjatyckich komponentów fotowoltaicznych znacząco spowolniłoby transformację energetyczną Starego Kontynentu.

Przyszłość lokalnych producentów

Przyszłość europejskich firm produkujących komponenty fotowoltaiczne, takich jak Energetica Industries czy REC, jest mocno niepewna. Rosnące ceny energii, konkurencja chińska i brak realnego wsparcia ze strony UE zagrażają ich dalszemu funkcjonowaniu.

Kolejne bankructwa i redukcja mocy produkcyjnych mogą sparaliżować cały sektor OZE w Europie. A to z kolei oznaczałoby opóźnienie transformacji w kierunku zielonej energetyki i zwiększoną zależność Starego Kontynentu od importu chińskich komponentów PV.

Podsumowanie

Kłopoty finansowe Energetiki i decyzja REC o zamknięciu fabryk dobitnie pokazują, że europejski przemysł fotowoltaiczny zmaga się obecnie z poważnym kryzysem. Rosnące koszty energii, zakłócone łańcuchy dostaw i silna konkurencja chińska stawiają lokalnych producentów PV pod ścianą. Bez stanowczej interwencji UE, kolejne firmy z branży OZE mogą ogłosić bankructwo lub redukcję mocy produkcyjnych.

Tymczasem ambitne plany transformacji energetycznej przyjęte przez Unię wymagają znacznie większych dostaw podzespołów fotowoltaicznych niż obecnie jest w stanie zapewnić przemysł Starego Kontynentu. W tej sytuacji ograniczenie importu tanich komponentów z Chin może jeszcze bardziej spowolnić przechodzenie Europy na OZE, pogłębiając zależność od azjatyckich producentów.

Dlatego kluczowe jest pilne wsparcie rodzimych firm takich jak Energetica i REC ze strony UE. Inaczej fala bankructw może sparaliżować cały łańcuch dostaw dla europejskiej fotowoltaiki, niebezpiecznie opóźniając zieloną transformację Starego Kontynentu. Czas działać jest teraz, zanim będzie za późno.

Przyszłość transformacji energetycznej Europy w dużej mierze zależy od zdolności lokalnego przemysłu OZE do zapewnienia stabilnych dostaw komponentów w rozsądnych cenach. Przykład Energetiki i REC pokazuje, że obecnie znajduje się on na granicy wytrzymałości i potrzebuje pilnej pomocy ze strony decydentów z Brukseli. Inaczej konsekwencje dla całej unijnej gospodarki mogą być opłakane.

Najczęstsze pytania

Główne przyczyny kłopotów to rosnące ceny energii w Europie, zakłócenia w dostawach komponentów z Chin oraz silna konkurencja ze strony azjatyckich producentów OZE. Te czynniki sprawiły, że produkcja w Europie stała się po prostu nieopłacalna.

Tak, fala bankructw i ograniczenie mocy produkcyjnych europejskich firm PV może sparaliżować dostawy kluczowych podzespołów dla sektora OZE w UE. Może to opóźnić odejście Europy od paliw kopalnych oraz zwiększyć zależność od importu z Chin.

Przede wszystkim zapewnić realną pomoc finansową dla producentów paneli słonecznych, jak np. tanie pożyczki czy dopłaty do kosztów energii. Konieczne są też działania na rzecz skrócenia łańcuchów dostaw i zmniejszenia uzależnienia Europy od importu z Chin.

Wymaga to interwencji UE i wsparcia finansowego dla firm, które nie są obecnie w stanie konkurować z Chinami pod względem kosztów. Jednak zapewnienie lokalnych łańcuchów dostaw jest kluczowe dla bezpieczeństwa transformacji energetycznej w Europie.

Bez pomocy ze strony UE ich sytuacja finansowa będzie się pogarszać. Kolejne ogłoszenia upadłości to realny scenariusz. Jednak wsparcie inwestycyjne i dopłaty mogą pozwolić utrzymać te firmy na rynku i zapewnić miejsca pracy w sektorze OZE.

5 Podobnych Artykułów

  1. Ile prądu zużywa pompa ciepła? Poznaj koszty eksploatacji tego urządzenia
  2. Nie przegap podczas podróży: Francuskie seriale na Netflix
  3. 23000 wnioskodawców oczekuje na zaległe wypłaty - NFOŚiGW i Czyste Powietrze - aktualizacja
  4. Kable solarne | Przewód solarny i kabel solarny - Twoje rozwiązanie instalacji fotowoltaicznej
  5. Prosument - definicja, kto to jest i jak zostać prosumentem energetycznym
tagTagi
shareUdostępnij artykuł
Autor Olga Kowalczyk
Olga Kowalczyk

Jako miłośniczka natury i ekologii, moje artykuły skupiają się na tematach związanych z odnawialnymi źródłami energii, życiem na wsi oraz nowinkami z dziedziny budownictwa. Odkrywaj ze mną uroki życia wiejskiego!

Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 4.00 Liczba głosów: 1

Komentarze(0)

email
email

Polecane artykuły

AktualnościMałe wiatraki i dopłaty: Konfederacja Lewiatan zabrała głos.

Program "Moja Elektrownia Wiatrowa" z dopłatami do przydomowych małych wiatraków wzbudził kontrowersje. Konfederacja Lewiatan skrytykowała jego wprowadzenie bez należytych analiz. Jednak małe wiatraki mogą przyczynić się do rozwoju energetyki wiatrowej i wzrostu udziału odnawialnych źródeł energii. Istotna jest zatem przemyślana polityka energetyczna oparta na dogłębnych analizach.